Roboty uczą się skomplikowanych zadań obserwując ludzi

Przyszłość zbliża się wielkimi krokami. Roboty stają się coraz powszechniejsze. Obecnie w miejscu pracy kojarzą się z wielkimi i potencjalnie niebezpiecznymi maszynami przemysłowymi. Są nieporadne i wymagają aby były odsługiwane przez człowieka. Sprawa wypadku z 2015 roku w fabryce Volkswagena, pokazuje, że maszyny, które są tylko obsługiwane, a same nie są zdolne do myślenia, stwarzają zagrożenie dla ludzi. Wypadki zdarzały się, i będą się zdarzać. Świat zmienia się szybko, a maszyny jeszcze szybciej. Upowszechniana robotów nie można zatrzymać. Można natomiast poprawić ich efektywność i uczynić pracę z nimi nie tylko bezpieczniejszą.

Czego robotom brakuje to zdolności szybkiego wyciągania wniosków z otaczającego świata. Coś co ludzie robią intuicyjnie, a maszynom przychodzi z trudem. Ludzie posiadają nie tylko zdolność reagowania na zmiany w środowisku, ale mogą się uczyć. Coś czego roboty jeszcze nie potrafią. Konstruowane roboty programuje się tak, aby mogły uczyć się poprzez obserwacje. Dzięki tej zdolności mogą one uczyć się od ludzi umiejętności, których same nie posiadają.

Jednak Profesor Julie Shah z MIT, która kieruje badaniami mającymi na celu stworzyć maszyny, które będą zdolne do nauki poprzez obserwacje otoczenia w przyszłości ma to się zmienić. Roboty zaczynają odczytywać ludzki umysł i zachowania, które ludzie wykonują intuicyjnie. W ten sposób uczą się myśleć strategicznie i współpracować.

Umiejętność słuchania i reagowania na plany realizowane na przykład zespół ratownictwa medycznego mogą okazać się kluczowe w ratowaniu ludzkiego życia. Taki sposób współpracy jest również w innych obszarach gdzie liczy się czas i praca zespołowa.

Badania w tym kierunku pokazują ogromny potencjał robotów. W przyszłości mogą one współpracować z ludźmi na wielu płaszczyznach. Ulepszyć wiele elementów w naszej gospodarce, ekonomii i medycynie. Roboty w przyszłości nie będą czekały na wydanie polecenia. Same będą wiedziały jak mają zareagować i dostosować się do innych pracowników. Nieporadne, wielkie maszyny odejdą w niepamięć i zostaną zastąpione przez wartościowych członków zespołów, pracujących ramię w ramię z człowiekiem.

Źródło: Harvard Business Review