Technologia 5G coraz bliżej

Dostęp do internetu w technologii 4G nie osiągnął jeszcze swoich pełnych możliwości, a już powinniśmy przygotowywać się na kolejną zmianę. Technologia 5G zmieni dwa podstawowe parametry, które są ważne dla każdego użytkownika internetu. Szybkość i opóźnienie czasu między wysyłaniem żądania, a otrzymaniem odpowiedzi w sieci. Ta ostatnia ma zostać zmniejszona do jednej milisekundy. W przyszłości dzięki dane będą mogły być przesyłane z prędkością od 10 Gbps do 100 Gbps.

Dzisiaj w Polsce według rankingu OpenSignal możemy korzystać z sieci LTE z prędkością 13 Mbps. Klasyfikuje nas to na 35 miejscu. Na pierwszym miejscu znajduje się Singapur z infrastrukturą, pozwalającą na przesyłanie danych na poziomie 37 Mbps. Ostatnie miejsce zajmuje Iran z wynikiem 3 Mbps. Autorzy raportu zwracają uwagę, że do tej pory żadnemu dużemu krajowi nie udało się zbudować szerokiej infrastruktury, umożliwiającej pełne wykorzystanie technologii 4G. A te mniejsze, które znajdują się w czołówce takie jak Korea Południowa, Hong-Kong, Nowa Zelandia czy Singapur, wyczerpują już możliwości tej formy udostępniania internetu. Warto dodać, że Polska wprowadziła usługę LTE jako czwarty kraj na świecie. Jednak rozwój technologiczny zatrzymał się na przeciętnej szybkości, a zasięg pokrycia powierzchni wynosi 61 procent. Pełny ranking dostępny jest na stronie OpenSignal.com. Zawiera wiele ciekawych danych odnośnie usług LTE na świecie.

Technologia 5G zapowiada nowe i duże inwestycje. Nadchodzi ona w dobrym momencie dla rynku telekomów, ponieważ jej poprzedniczka nie pobudza już w takim stopniu gospodarki i rozwoju. Głównym celem 5G jest dostarczenie użytkownikom „wrażenia nieskończonych możliwości”. Do rzadkości będą należeć urządzenia, które nie będą podłączone do sieci. Autonomiczne samochody, drony, maszyny przemysłowe, urządzenia gospodarstwa domowego stworzą internet (wielo)rzeczy. Możliwości jest wiele i ograniczone są one ludzką wyobraźnią: ubrania, meble, półki sklepowe, interaktywne reklamy, sposoby komunikacji interpersonalnej, ulepszona rzeczywistość, zbrojenia, bezpieczeństwo. Wszystko to będzie możliwe dzięki większej, niż dotychczasowej, będącej w użyciu czwartej technologii. Więc wrażenie nieskończonych możliwości nie będzie tylko kwestią percepcji, ale rzeczywistości.

Zasadniczym pytanie brzmi jak i kiedy dojdziemy do momentu, w którym 5G stanie się powszechne?

Letnie igrzyska olimpijskie w 2020 roku będą doskonałą okazją do pokazania światu nowej technologii w praktyce. Zwiększony ruch w sieciach mobilnych wymusza tę wielką zmianę. Dzisiaj jest ona ograniczona do około 5 mld użytkowników. Te granice z łatwością zostaną zniesione.

Przemysł telekomunikacyjny jest podzielony odnośnie sposobu wprowadzania piątej generacji. Jedni chcą powolnej ewolucji, wykorzystując istniejącą już infrastrukturę, drudzy myślą o rewolucyjnym podejściu. Dla przykładu. Zwolennicy ewolucji tacy jak Qualcomm 11 lutego zaprezentowali projekt chipu, który pozwala na przesyłanie danych z prędkością do 1 gigabajta na sekundę. Jest to możliwe dzięki „przenoszonej agregacji” danych, która pozwala na połączeniu do dziesięciu bezprzewodowych strumieni danych. Rewolucjoniści optują za porzuceniem dotychczasowej, konwencjonalnej sieci komórkowej i chcą przejść od razu do nowoczesnych rozwiązań. Drogą ku temu ma być zastąpienie jednej dużej anteny nadawczej wieloma małymi antenami znajdującymi się w urządzeniach. Zwolennikiem tego ostatniego rozwiązania są Chińskie firmy telekomunikacyjne, które dążą do stworzenia nowego i własnego standardu. Pozwoli on Chińskiej gospodarce czerpać dodatkowe dochody z posiadania unikalnej własności intelektualnej.

Bez znaczenia, która droga innowacji wygra ten wyścig, skorzystamy na tym wszyscy. Nowa technologia będzie czystsza i będzie zużywała mniej energii i w pełni sterowalna przez oprogramowanie. Rynek usług internetowych zyska nowy bodziec rozwojowy. Jak każda zmiana, technologia 5G, która jest kamieniem węgielnym dla internetu (wielo)rzeczy niesie ze sobą pewne zagrożenia. Ważnym pytaniem jest czy dostęp do sieci stanie się towarem, za który będziemy musieli płacić, czy stanie się dobrem powszechnym, na którym będą zarabiać platformy oferujące powierzchnie internetowe. Jeszcze ważniejszym pytaniem jest jak uformuje się rynek dostawców usług bazujących na piątej generacji sieci. Czy dojdzie do jeszcze większej koncentracji na rynku telekomów? Rodzi to pewne zagrożenie, że pewne kraje pozostaną z jednym dostawcą, będącym monopolistom na rynku.

Źródło: The Economist